Powody by nie lubić świąt Bożego Narodzenia

Powody by nie lubić świąt Bożego Narodzenia

Warto przeczytać

Czy w ogóle można tych świąt nie lubić? Choć reklamy, kultura masowa, Kościół oraz rodziny w większości wypadków pokazują Boże Narodzenie zawsze w dobrym świetle i w zasadzie konkurencyjnego przekazu brak. Takiej jednomyślności próżno szukać w innych tematykach. Jest ona wręcz nieprawdopodobna – między innymi dlatego, że nietrudno wcale znaleźć wiele powodów, by świąt nie lubić. Jakie to powody?

Jednowymiarowość pomimo kłótni

Coś, co jednoznacznie się kojarzy, rzadko bywa intrygujące. Wszak człowiek ma tendencję do myślenia binarnego, dychotomicznego. Dlatego, gdy kolejny raz słyszymy ten sam przekaz, o tym, jaka to ważna jest miłość, przyjaźń, wspólnota i rodzinna atmosfera, aż prosi się, aby skontrować to pewnym cynizmem czy przynajmniej sceptycyzmem. W końcu jak to możliwe, że przez te kilka dni w roku nikt nikogo nie wyzyskuje i nie wykorzystuje, w rodzinie panuje jedność, a wszystkie filmy kończą się happy endem? To raczej jedynie zasłona dymna, która ma ukryć chwilowo problemy i zwolnić z odpowiedzialności za nie. Jednak niewiele osób decyduje się na nieprzyjmowanie tego przekazu, ponieważ nie jest łatwo oponować w osamotnieniu przeciw takiej jednomyślności.

Jednak z drugiej strony spotkania w rodzinnym gronie, szczególnie u nas, obfitują w mikrokonflikty. Mamy kłótnie o politykę, o religię, o obyczaje, o sprawy sercowe czy zawodowe. W związku z tym nie ma opcji, aby powiedzieć, że nie lubimy i nie chcemy spotkać się z rodziną (bo w końcu święta to rodzinne ciepło!), ale też wiemy, że prawdopodobnie czekają nas spory przy wigilijnym stole. To jednak nie jest takie złe – kłótnie przynajmniej mogą być ciekawe i emocjonujące, na pewno bardziej, niż miałkie rozmowy o pogodzie i herbacie.

Konsumpcjonizm

Święta to nie czas, by być biednym. Średnio polska rodzina na Boże Narodzenie wydaje ok. 900zł. Z tej kwoty ok. połowa przeznaczana jest na prezenty. Jakie? Najczęściej nietrafione, a co najmniej niepotrzebne. Podobnie zresztą w kwestii jedzenia, którego tony marnują się przy okazji świąt, ponieważ nikt nie jest w stanie zjeść wszystkich 12 potraw w całości. To powoduje masę nerwów. Każdy lata po sklepach w weekend szukając tego pięknego kubka z napisem “Najlepsza Babcia”, a przy tym każdy oczekuje też, że samemu dostanie coś wyjątkowego od swojego partnera lub partnerki. W końcu o tym rozmawiać będą wszyscy w pracy przed i po świętach. Mamy i babcie spędzają wiele godzin (za które nikt im nie płaci) w kuchni, gotując kolejne potrawy i próbując namówić swoich mężów, żeby pomogli im w sprzątaniu (bo przecież mały Jezus patrzy, czy masz czyste podłogi!) lub żeby przynajmniej im nie przeszkadzali. Konsumpcjonizm wynika także z ozdób. Lepiej nie myśleć o tym, jak wiele publicznych pieniędzy każdego roku miasta i samorządy przeznaczają na te w w większości kiczowate dekoracje: choinki, ozdoby, lampki i światełka, bo są to kwoty ogromne i rosną z każdym Bożym Narodzeniem.

Powody by nie lubić świąt Bożego Narodzenia

 

 

Innym aspektem jest handel, a konkretniej praca w sklepach. To, że kierownik sklepu odzieżowego każe założyć pracownikom mikołajowe czapki, nie sprawi, że obsługiwanie ponadprzeciętnej liczby nerwowych klientów stanie się przyjemniejsze, a konieczność siedzenia na kasie w wigilię mniej uciążliwa. Nie da się jednak tego zmienić, bowiem dla biznesu święta to często najzyskowniejszy czas w roku. Wiele firm żyje wręcz tylko ze sprzedaży produktów związanych z Bożym Narodzeniem. Wszelkie jednostkowe apele o redukcję konsumpcji i odpuszczenie zakupów nigdy nie będą tak silne, jak masowa reklama, skierowana na jeden cel – abyśmy przy okazji świąt poszli do sklepu, bo wyprzedaże, black friday, czy możliwość oddania niechcianego prezentu.

Nie wszyscy jesteśmy chrześcijanami

Jest oczywistym, że Boże Narodzenie to w zasadzie święto czysto chrześcijańskie. W związku z tym w radiu i podczas wigilii słuchać można głównie kolęd i bardziej popowych wersji piosenek o podobnej tematyce, Cóż, o ile nasi przyjaciele i część rodziny może zrozumieć, że nie wszyscy są wierzący, o tyle dziadkowie czy rodzice już niekoniecznie, więc na pasterkę iść będzie trzeba – nawet jako ateista, bo inaczej złamiemy tę niesamowicie ważną tradycję. Z pewnością część z nas, która nie do końca utożsamia się z religią chrześcijańską, być może wolałaby mieć wolne np. latem, kiedy trudno wytrzymać w pracy z powodu upałów, a przy tym można oddawać się różnym rozrywkom, bo dni są długie, a przyroda piękna. Nie ma jednak opcji, trzeba wtedy brać urlop, bo te kilka dni wolnego na spotykanie się z rodziną przypada na najmniej przyjazne dni w roku, bo tak akurat postanowiono kilkanaście wieków temu.

Kicz i iluzja

Z niektórych badań wynika, że aż ¼ Polaków nie lubi świąt Bożego Narodzenia. Ale ta wiedza nie jest powszechna, bo przecież kto ma odwagę obnosić się ze swoim wstrętem do tych świąt – a jednak ta grupa jest naprawdę spora. To tylko potwierdza, jak bardzo płytkie są tradycje świąteczne – ukrywają one prawdziwe, nie zawsze jednowymiarowe i pozytywne uczucia pod kreacją powierzchownej kultury pokazującej tę niezwykłą świąteczną atmosferę ciepła i radości. W rzeczywistości jest to kicz, iluzja i oszukiwanie samego siebie, że w święta nie można być samemu, nie można się kłócić i nie można być smutnym. A także często bezsensowne wydawanie pieniędzy.

Czy święta powodują więcej radości, czy stresu? To oczywiście indywidualna sprawa. Jednak w wielu rodzinach wujkowie i rodzeństwo lubi ze sobą konkurować. Kto zmienił pracę na lepszą, kto awansował, kto skończył jakie studia, kto kupił fajniejsze prezenty? Dla nieco mniej krzykliwych ludzi jest to nerwowe – przypomnijmy sobie chociażby te pytania o to, dlaczego znów przyjechaliśmy na wigilię jako singiel czy singielka, mimo że mamy już tyle lat. Co w takiej sytuacji robić? Zostanie w swoich czterech kątach wydaje się dziwne, wyjazd na urlop do ciepłych krajów fajny, ale drogi, zaś nasi przyjaciele zapewne jednak nie będą mieli dla nas czasu. Tak więc pozostaje nam kiczowata kultura masowa, niezbyt kreatywny dla artystów temat świąt i konsumpcjonizm.

 

jumbo-shop.pl/

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o